Home Wydarzenia Relacje Bułgarska wiosna

Main Menu

Szukaj


Designed by:
SiteGround web hosting Joomla Templates
Bułgarska wiosna

Temat obrzędowości bułgarskiej nie wydawał się specjalnie nośny.  Bułgaria jest atrakcyjna pod względem turystycznym. Słoneczny Brzeg, Złote Piaski, Sofia, ładna pogoda i róża damasceńska – to jedyne skojarzenia z Bułgarią, jakie ma większość średniego pokolenia. Zimowe i wiosenne tradycje Bułgarii tym bardziej nie kojarzą się szerszemu ogółowi z niczym. Tym bardziej zaskoczyło  organizatorów, że na spotkanie dotyczące tego tematu przybyło prawie 100 osób. 

Prelekcje poprowadziły dwie osoby, Boriana Semerdżijewa, Bułgarka mieszkająca w powiecie wołomińskim, i Elżbieta Piskorz-Branekova, etnografka, specjalistka od zagadnień stroju regionalnego i tematyki bałkańskiej. Boriana Semerdżijewa pokazała nieznane szerzej miejsca w Bułgarii, monastery i ciekawostki przyrodnicze, które nie stanowią szeroko rozpowszechnionej atrakcji turystycznej. Poza tym przybliżyła słuchaczom zagadnienie bułgarskiego karnawału, a szczególnie jego zakończenia. Elżbieta Piskorz-Branekova opowiedziała i pokazała ilustracje związane z obrzędowością wiosenną Bułgarów. 

 
dsc_0770dsc_0780dsc_07821
dsc_0786dsc_0786adsc_0789
dsc_0794dsc_0795dsc_0803

Bułgarska wiosna jest niezwykle bogata w obrzędy. E. Piskorz-Branekova przedstawiła wiele z nich, głównie te, które są praktykowane do dnia dzisiejszego. Szczególne zainteresowanie wzbudził zwyczaj grzebania św. Germana. Bułgarskie kobiety robiły z gliny niewielką figurkę mężczyzny z wyeksponowanymi narządami. Figurka była kładziona na dachówce, przyozdabiana kwiatami, następnie opłakiwana jak prawdziwy zmarły. Następnie gliniany św. German był chowany nad ciekiem wodnym, często w obecności popa. Zwyczaj miał na celu sprowadzenie deszczu bądź odegnanie powodzi. 
 
  

Po spotkaniu organizatorzy obdarowali gości marteniczkami (zwyczaj praktykowany 1 marca), zachęcili do pohuśtania się na zainscenizowanej na ten wieczór bujawce (zwyczaj wielkanocny) i zaprosili na bułgarskie baniczki.