Home Wydarzenia Relacje Aromat drewna
Aromat drewna
Do 21 kwietnia w Powiatowej Galerii ?Korozja i kolor? w Wołominie można oglądać wystawę ??wyczarowane dłutem??, prezentującą prace rzeźbiarzy amatorów z powiatu wołomińskiego.

Od tygodnia wołomińska galeria ?Korozja i kolor? przesiąknięta jest aromatem drewna. Na unikalnej wystawie dzieł rzeźbiarzy amatorów znajduje się kilkadziesiąt prac, z których najstarsze, autorstwa nieżyjącego już Stanisława Barcza z Tłuszcza, mają ponad 30 lat. Tematyka wystawy jest dość różnorodna, chociaż przeważają motywy religijne, ludowe oraz literackie (potężny ?Zagłoba? Marka Kielaka). Można zobaczyć kilka wersji ?Ostatniej wieczerzy? i szereg krucyfiksów, z których największe wrażenie robi ten wykonany przez Tadeusza Sasina. Nie jest to zwyczajna, precyzyjnie wykonana rzeźba, lecz jedynie lekko uformowany korzeń tui, zawieszony na krzyżu i przykryty cierniową koroną. Minimalistyczne ujęcie krucyfiksu Sasina pokazuje jaka różnorodność form kryje się w przyrodzie. Wystarczy dużo wyobraźni i artystyczne spojrzenie na rzeczywistość, by je odszukać i nadać im nowy sens.
 
IMG_2805IMG_2806IMG_2807
IMG_2808IMG_2809IMG_2810
IMG_2812IMG_2813IMG_2814
 
- Rzeźba ukryta jest w kawałku drewna, trzeba ją odkryć, wydobyć? Trzeba zobaczyć co jest w środku, wyobrazić sobie jej obraz do ostatniego szczegółu. Gdy pierwszy raz poczuje się zapach lipowego drzewa, to potem ciężko bez niego żyć? - mówi Marek Kielak. Duże wrażenie robi cykl Madonn wykonanych przez Roberta Rakoczego z Zagościńca. Nie charakteryzujeą się one dbałością o detal, lecz skrajną ascetycznością. Autor jedynie sugeruje kształty, emocje, ruchy. Obok poważnej tematyki, znalazło się również miejsce dla pastiszowych dzieł autorstwa Zygmunta Ambroziaka z Wołomina. Jego figurki ?Baby? i ?Chłopa? to ironiczne, lecz bardzo ciepłe spojrzenie na prostego człowieka. Prawdziwym majstersztykiem jest dębowy ?Krokodyl?, będący fantazyjną transformacją zwyczajnego konaru. - Chciałbym jeszcze zrobić coś, co zostanie na wieki. Jest takie zabytkowe, uschnięte drzewo klonu, które zasługuje na to, by pozostała po nim jakaś pamiątka. - mówi Zygmunt Ambroziak. Najstarsze dzieła Stanisława Barcza pochodzą z Muzeum Ziemi Tłuszczańskiej i są ściśle związane z tematyką ludową (?Żeńcy?, ?Żniwiarka?, ?Kowal?). Na wystawie można również zobaczyć wspaniałą ?Szopkę? autorstwa Stefana Szymborskiego z Klembowa oraz religijne dzieła Mirosława Bujalskiego (?Tryptyk?). Wystawa potrwa jeszcze przez trzy tygodnie. Warto poczuć zapach drewna i zobaczyć dzieła, które powstały z magicznego połączenia natury i sprawności ludzkich rąk. 

Marcin Pieńkowski