Home Ludzie

Main Menu

Szukaj


Designed by:
SiteGround web hosting Joomla Templates
Ludzie
Sercem malowane
O pasji malowania obrazów, rysowania portretów, a także radości z wręczania ich najbliższym i ostatniej wystawie prac rozmawiamy z Danutą Rasińską, mieszkanką Wołomina. 

- Czym jest dla Pani malarstwo? 

- Przede wszystkim jest moją wielką pasją. Daje mi ogromną satysfakcję i jak nic innego potrafi pochłonąć mnie do tego stopnia, że nie wiem, kiedy mijają długie godziny. Przy takiej pracy zapominam po prostu o czasie i całym świecie dookoła. Często zabieram się do malowania w nocy i zdarza się, że rozwidnia się, zanim się zorientuję, która jest godzina. Malując wyciszam się, uspokajam i nie czuję upływającego czasu, którego malarstwu poświęcam bardzo dużo, ale wierzę, że nie jest to czas zmarnowany. 
Więcej…
 
Malarstwo ? droga do nieśmiertelności
Rozmawiam z panią Bogusławą Ołowską. Niezwykle wrażliwą na sztukę, charyzmatyczną osobą, która swoją miłością do malarstwa potrafi zarazić rzesze ludzi.

- Prowadzi Pani w Miejskim Ośrodku Kultury w Ząbkach Pracownię Rysunku i Malarstwa. Pracuje też Pani w innych miejscach. Czy nauczanie grup ząbkowskich wyróżnia się czymś szczególnym?

- Prowadzę jeszcze grupy w DK ?Zacisze?, Szkole Katolickiej w Ząbkach i MOK w Kobyłce. W ząbkowskim MOK 15 lat temu rozpoczęłam swoją przygodę z nauczaniem malarstwa i rysunku. Tutejsza działalność to mój fundament. Kiedyś pracowałam jako realizatorka oprawy plastycznej w telewizji na Woronicza. Myślałam, że moje życie zawodowe będzie biegło właśnie w tym kierunku. Jednak los chciał inaczej. Kiedy byłam na urlopie macierzyńskim, ówczesna dyrektor MOK w Ząbkach zadzwoniła do mnie i zaproponowała prowadzenie zajęć plastycznych. Postanowiłam spróbować i już tutaj zostałam. Byłam zdziwiona, gdy na moje zajęcia napływały fale dzieci. Zdałam sobie wówczas sprawę, że zaistniał spory popyt na malarstwo. Wkrótce miałam około stu dzieci. Potem zaczęli pojawiać się dorośli.
Więcej…
 
Elżbieta Rączka z domu Stasiszyn
Mieszkanka Wołomina. Ukończyła Politechnikę Radomską ? Wydział Nauczycielski, specjalność plastyka, kierunek malarstwo. Uprawia malarstwo sztalugowe olejne oraz malarstwo w suchej pasteli, maluje również na szkle i tkaninach. Przez okres 20-tu lat pracowała z dziećmi i młodzieżą ucząc ich różnych technik plastycznych i swobodnego tworzenia artystycznego. Pracę pedagogiczną łączyła ze swoimi zamiłowaniami malarskimi. Maluje kwiaty, pejzaże, martwą naturę. Brała udział w licznych wystawach indywidualnych i zbiorowych, jej prace znajdują się w prywatnych kolekcjach w kraju i zagranicą.

 
Ludzka egzystencja
Z Magdaleną Karłowicz rozmawiamy o jej pracach, których część można oglądać w Galerii Korozja i Kolor. Magdalena Karłowicz - autorka prac aktualnej wystawy w Powiatowej Galerii ?Korozja i Kolor?, absolwentka Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu na Wydziale Sztuk Pięknych , kierunku - Rzeźba.

Młoda artystka, której dzieła są zaskakująco dojrzałe. Brała udział w wielu wystawach zbiorowych oraz indywidualnych na terenie kraju, a także w Austrii. Jej poszukiwania do odkrycia własnych, osobistych środków wyrazu w sztuce przyniosły oryginalny efekt. Obok trwałych i tradycyjnych materiałach rzeźbiarskich, takich jak kamień, drewno czy metal używa tak nietypowych, jak ziemia, czy piasek. Tworzy dzięki nim przejmujące prace o wyjątkowo mocnej sile ekspresji. Pracuje też nad odkrywaniem nieskończonych możliwości i wyrazów ludzkiego ciała. Utrwalone odlewy części swego ciała wplata w formy rzeźbiarskie.
Więcej…
 
Srebra smak, życia smak
Brał udział w wielu konkursach krajowych i wystawach zagranicznych. Od 2005 członek Stowarzyszenia Twórców Form Złotniczych. Twórca mieszka i pracuje w Wołominie. "Coś srebrnego? jest retrospektywną wystawą z 30-lecia pracy. Urodzony w 1954, absolwent Politechniki Warszawskiej z 1979r. Kontakty z plastyką rozpoczął w 1977 r poprzez współpracę z miesięcznikiem "Foto? i z działem fotograficznym dziennika "Sztandar Młodych?. W roku 1983 rozpoczął kontakt ze złotnictwem. Tytuł mistrzowski uzyskał w 1989 i w tym samym roku Ministerstwo Kultury i Sztuki wydało bezterminowe zaświadczenie o wykonywaniu zawodu artysty plastyka w zakresie biżuterii artystycznej. O pracy twórcy biżuterii i nie tylko z Woytkiem Rygało rozmawia Wojciech Urbanowski
Więcej…
 
Robię coś ważnego
O lokalnej sztuce, prywatnych inspiracjach oraz planach Powiatowej Galerii Korozja i Kolor rozmawiamy z jej dyrektorem Jolantą Boguszewską.
 
 
 
- Jest Pani dyrektorem Powiatowej Galerii Korozja i Kolor od 2002 roku. Skąd czerpie Pani pokłady energii na prowadzenie tej placówki przez tyle lat?

- To po prostu fajna i ciekawa praca. Oprócz organizowanych regularnie wystaw w Galerii jako Ośrodek Dokumentacji Etnograficznej budujemy muzeum regionalne, zbieramy eksponaty etnograficzne, wreszcie organizujemy badania etnograficzne dotyczące naszego powiatu i wydajemy publikacje o naszym regionie. Mam poczucie, że robię coś ważnego; poza tym rzeczywiście interesuje mnie ta tematyka. Dlatego ta praca naprawdę daje mi satysfakcję.
Więcej…
 
Ludwik Maciąg
Czasami bywa tak, że gwiazdy gasną nagle, bądź wypalają się powoli, znikając na zawsze? Niestety straciliśmy ostatnio osobę wartościową, niezwykle uzdolnianą, dumę nas wszystkich. 7 sierpnia po ciężkiej chorobie zmarł profesor Ludwik Maciąg - jeden z najlepszych współczesnych malarzy polskich. 16 sierpnia w Kościele Opatrzności Bożej w Wesołej pożegnaliśmy artystę.

Ten wspaniały, uzdolniony, energiczny człowiek na zawsze pozostanie jednak w naszej pamięci. Niech ten ?barwny portret? uczci cześć artysty i utrwali jego postać w naszych umysłach i sercach. Profesor Maciąg był zaprzyjaźniony z naszą wołomińską Galerią ?Korozja i Kolor?. Galeria dwukrotnie wystawiała dzieła artysty - w 2003 r. podczas wystawy prac profesora związanej z drugą wojną światową oraz w 2005 r., kiedy to wystawa nadbużańskich krajobrazów Ludwika Maciąga ukoronowała otwarcie powiększonej i wyremontowanej galerii.
Więcej…
 
Pisanki sercem malowane
Wołominianka, Elżbieta Rączka, jest prawdziwą mistrzynią w ozdabianiu pisanek. Ogóle jest to osoba tak utalentowana, że oglądając liczne prace pani Elżbiety, w tym obrazy olejne, można tylko zazdrościć artystycznej pasji, którą z takim powodzeniem realizuje.

Pięknie ozdobiona pisanka mogła być nawet darem królewskim. Podobno król Anglii Edward I w XIII wieku rozdawał co roku na Wielkanoc czterysta malowanych i złoconych jaj. Dla króla Francji Ludwika XV pisanki malowali słynni artyści. Francuski złotnik Carl Faberge działający na dworze ostatniego cara Rosji Mikołaja II był twórcą ówczesnych Kinder niespodzianek. To arcydzieła sztuki jubilerskiej wykonane ze złota, srebra, rubinów, szafirów, pereł i innych szlachetnych kamieni. Po otwarciu drogocennego jaja ukazywała się niespodzianka, np. jedenaście miniaturowych portretów carskiej rodziny. Dziś mało kto zadaje sobie trud malowania jajek, bo to pracochłonna sztuka.
Więcej…
 
Zdzicha

Tak mówią o niej przyjaciele, choć zdawałoby się, że to imię nie pasuje do eterycznej, filigranowej kobiety. Dopiero oglądając jej prace łatwiej dostrzegamy głębię i moc charakteru artystki. Najchętniej tworzy w samotności, na strychu wołomińskiego domu, gdzie wąskie smugi światła wpadającego przez dach przecinają wnętrze pracowni niczym promienie lasera.

Więcej…
 
<< Początek < Poprzednia 1 2 Następna > Ostatnie >>

Strona 2 z 2

Zobacz również: